Szkolenia cz. 3: Warsztaty piwowarskie

Do kogo skierowane są te wydarzenia nie ulega żadnej wątpliwości. Natomiast czy warto się wybrać?

Ostatnio, mimo że swoją przygodę z piwowarstwem zaczęliśmy niedawno, znajomi coraz częściej pytają mnie jak warzy się piwo, a czasem zdarza się i poważniejsze pytanie czyli: jak zacząć? Wtedy odpowiadam żeby najpierw nabyć książkę „Domowe warzenie piwa” Richarda Lehra, potem wybrać się na warsztaty/uwarzyć coś z kumplem który już warzy (a najlepiej to i to), a na koniec skorzystać z porad odnośnie wybranego stylu na blogu Doroty Chrapek (blog.homebrewing.pl). Dla czego ta książka, a nie modne amerykańskie tytuły w rodzaju „Radical Brewing” czy „Designing Great Beers”? Bo kosztuje 20 PLN i na początek w zupełności wystarcza. Świetnie sprawdza się jako ściągawka jak już stoisz nad garami. Dla czego Dorota a nie „Warzę z Kopyrem”? Bo u Doroty masz wszystko jasno, zwięźle i podzielone na style. Pani Doroto czekamy na więcej. Może jakiś RIS, koźlaczek albo obiecana wędzonka?

No i teraz sedno – Warsztaty piwowarskie. Ja uczestniczyłem we Wspólnych Warzeniach organizowanych w KiKu przez znanego już wam przynajmniej z pierwszej części cyklu Pawła Leszczyńskiego. Warsztaty takie to bardzo fajny sposób na miłe i pożyteczne spędzenie praktycznie całego dnia. Także należy pamiętać ze jeśli chcemy się czegoś faktycznie na nich nauczyć to nie planujmy na ten dzień nic innego. Radzę też uważać na ilość spożywanego w ich trakcie złotego trunku (nawet jeśli naprawdę ma on inny kolor :P), bo mamy naprawdę sporo do zapamiętania/zanotowania. Dodatkowo warto zgłaszać się na ochotnika przy każdym kolejnym etapie produkcji piwa żeby nabrać jak najwięcej praktyki. Warto też słuchać co mówi prowadzący (oraz kręcący się tu i tam piwowarzy) w ramach ciekawostek lub trików upraszczających jeśli nie życie to przynajmniej warzenie. W trakcie warsztatów (zazwyczaj w środku dnia – w czasie gdy zacier się filtruje, lub wcześniej w czasie najdłuższej przerwy) zazwyczaj organizowana jest też degustacja piw domowych uwarzonych w czasie poprzednich edycji oraz przyniesionych przez zaprzyjaźnionych piwowarów którzy wpadają głównie na tą część imprezy żeby powymieniać się doświadczeniem i piwami.

Osobiście uważam że opierając się tylko na wiedzy teoretycznej ciężko jest zacząć warzyć, tym bardziej że nawet dysponując doświadczeniem zdobytym w trakcie warsztatów zostaje jeszcze sporo problemów techniczno-logistycznych do rozwiązania przy przemienianiu swojego domu w browar domowy.

W Warszawie wedle mojej wiedzy jedyne poważnie prowadzone i odbywające się regularnie  warsztaty to te prowadzone przez Pawła w KiK. Czasem organizuje on również pokazy w czasie festiwali i innych imprez. Jakiś czas temu miały też odbywać się warsztaty w Cudach na Kiju organizowane przez Slow Food Youth Warszawa – kimkolwiek są (chyba jacyś blogierzy gastronomiczni), a prowadzone przez Marcina Pietranika – piwowara i „głównego kipera w Cudach na Kiju” (cokolwiek autor miał na myśli – pewnie chodzi o menago knajpy). Ale nie wiem co z tego projektu się urodziło bo pomysł crowdfundingu zamiast znalezienia sponsora jak robią inni (w KiK jest nim Browamator który za cenę kompletu fermentorów i zestawu surowców raz na miesiąc ma najlepszą reklamę jaką może sobie wymarzyć) skreślił ich w moich oczach. Podobne warsztaty organizowane są w Poznaniu w pubie Setka (tu sponsorem jest browar Szał Piw), w Łodzi w Piwotece Narodowej (tutaj udział kosztował 10 PLN), we Wrocławiu w różnych knajpach na Wrocławskim Szlaku Piwnym (jako Szkółka Piwowarska),w Trójmieście w Piwnej (odbyło się tu warzenie piwa inspirowanego legendarnym piwem Jopejskim) oraz Kandelabry Premium Pubie, w Krakowie w House of Beer… Natomiast w różnych miastach można jeszcze trafić na pokazy z udziałem piwnych osobistości takich jak Czesław Dziełak (zdobywca dwóch ostatnich grand championów), Dorota Chrapek czy ekipy browarów takich jak Pinta, Artezan oraz Pracownia Piwa.

P.S. Nie odbierzcie mnie źle. Nie mam nic przeciwko Tomkowi Kopyrze zblogblogkopyracom. Uważam na przykład jego wykłady o piwnym szkle za najlepsze opracowanie tematu z jakim się spotkałem (pierwsza część cyklu). Po prostu nie jest on dla mnie wyrocznią za którą ostatnio zaczął uchodzić w pewnych kręgach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s