Rosanke czyli Warmiński Saison

Jak już pisałem mam zajoba na punkcie piw historycznych, dla tego z wypiekami na twarzy oczekiwałem premiery nowego piwa z Kormorana. Niestety dystrybucja coś im zawiodła i mimo informacji że piwo trafiło do sklepów tuż przed majówką, spróbowałem go dopiero tydzień po niej – pomimo iż spędziłem ją na Warmii, a miejscowy sklep miał na półkach całe portfolio Browaru Kormoran.

Solipiwko-Widawa Młocka

Nie było to pierwsze piwo w tym stylu którego próbowałem. Przeszło rok temu trafiłem w PiwPawiu na Młóckę od kooperacji Widawa i Solipiwko. Niestety nie wiele z tamtej degustacji wyniosłem bo i nie wiedziałem zupełnie czego się spodziewać. Styl ten wtedy nic mi zupełnie nie mówił, a obsługa Pawia udzieliła mi informacji w typowy dla nich sposób czyli jak z tym że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody. Tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na Placu Czerwonym, a na Placu Rewolucji, i nie samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną. Tak więc dowiedziałem się że jest to śląskie piwo warzone na dożynki chmielowe. Pamiętam że było mocno słodowe, cieliste z wyraźną chmielową ziołowością i lekką goryczką oraz że mi smakowało.

Dopiero jakiś czas później doczytałem czym właściwie jest to piwo. A czym ono jest? Takim właśnie warmińskim odpowiednikiem belgijskiego saisona czy francuskiego biére de garde. Warzyli je chłopi poza sezonem piwowarskim – czyli latem, jako napój do wypicia po pracy w polu. Musiało być lekkie żeby się nie skuli i mieli siłę pracować na drugi dzień, orzeźwiające i jednocześnie sycące – żeby zregenerować siły. Od saisona różniło się głównie tym że nie było tak głęboko odfermentowane i  brakiem fenolowo-estrowych aromatów typowych dla belgijskich drożdży. Estry oczywiście się w nim pojawiały jak to w ale’u fermentowanym w domowych temperaturach jednak raczej nie był to komplet typowo belgijskich aromatów. Natomiast poza przeznaczeniem łączyła te style dowolność zarówno w zasypie jak i przyprawieniu. Bazę stanowił oczywiście jasny słód jęczmienny, ale oprócz niego używano tego co akurat zbywało czyli innych słodów, ziaren niesłodowanych, miodu itp. W tamtych czasach większość słodów była suszona nad ogniem więc jak w przypadku urbocka i innych stylów historycznych najpewniej miało również lekko wędzony charakter. Jako przypraw używano głównie chmielu z przydomowych ogródków, ale popularne były również wszelkiej maści gruity na bazie dostępnych ziół. Więcej informacji można znaleźć w opisie stylu stworzonym na potrzeby Warmińskiego Konkursu Piw Domowych. Piwa uwarzone przez Kormorana i przez Widawę wywodzą się ze zwycięskich przepisów z tego właśnie konkursu.

A jakie jest piwo od Kormorana?

e60e635c7933df1082a1dfdf157a19d1_640x640

Producent deklaruje:

  • Składniki: woda, słody jęczmienne (ciemne, jasne, wędzone), słód pszeniczny, słód owsiany, miód, chmiel, lawenda, drożdże.
  • Metoda warzenia: górna fermentacja, niefiltrowane
  • Pasteryzacja: Tak
  • Gatunek piwa: rosanke
  • Zawartość alkoholu: 3,5% obj.
  • Ekstrakt: 11,0% wag.
  • Barwa: miedziana
  • Termin przydatności do spożycia: 3 miesiące
  • Opakowania: butelka 0,5l

Wygląd: Mętne, herbaciane. Ładna drobna piana, niestety szybko opada.

Aromat: Pierwsza uderza w nos lawenda, zaraz potem aromat wędzonki.

Smak: Piwo jest średnio pełne, a jednocześnie szalenie pijalne. Wyraźnie słodowe z goryczkowym, lekko szorstkim finiszem. Goryczka lekko zalega. Wędzonka w smaku jest prawie nie wyczuwalna za to lawenda cały czas wyraźna. Pod sam koniec miałem niestety ważnie że wyczuwam octan etylu (lakier do paznokci).

Wrażenie ogólne: Piwo bardzo ciekawe, szalenie pijalne. Na pewno do niego wrócę w wakacje. Zastanawia mnie tylko skąd pomysł na tak silny aromat lawendy? Czy jest to faktycznie inicjatywa piwowara domowego, czy może jednak nawiązanie do Gruita Kopernikowskiego.

Opakowanie: Typowe dla Kormorana. Ładne ale na pierwszy rzut oka nieodróżnialne od innych. To co się chwali to zamieszczenie na etykiecie pełnej informacji o składzie piwa i jego historii, loga PSPD oraz podpisu piwowara który jest autorem receptury.

P.S. Etykieta Młócki pochodzi z oficjalnego profilu na facebooku Browaru Solipiwko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s