Cydr Machina. Cydrowy piknik nad Wisłą.

Wczoraj (21.05.2016) odbyła się pierwsza edycja cydrowego pikniku – Cydr Machina organizowanego przez Piwo i Cydr oraz Uncle and Naphew Ciders. Impreza odbyła się w nadwiślańskiej burgerowni Wild Beef położonej przy bulwarach zaraz obok ścieżki rowerowej. Co ciekawe miejsce to kojarzyłem z przed lat raczej z postPRLowską budą z hotdogami i koncernowym piwem, funkcjonująca tylko dzięki strategicznemu położeniu. Na szczęście czasy się zmieniają i miejsce to przeszło kilka lat temu generalny remont, w menu zagościły ponoć świetne burgery (osobiście nie miałem okazji spróbować ale wszyscy znajomi którzy się skusili szczerze polecali), w lodówkach piwo rzemieślnicze, a na kranach co ciekawsze piwa z Czech. W dość sporym ogródku piwnym tego przybytku ulokowała się nasza Cydr Machina – czyli stoiska z cydrem autorskim i importowanym przez Uncle and Naphew, stoisko Starowara prezentującego sprzęt do domowego wyrobu cydru, oraz stoisko ze świeżym sokiem jabłkowym. Dodatkowymi atrakcjami były longbordy, rolki i wieczorny koncert zespołu Upstream. Nie zabrakło również wykładów o tematyce cydrowej i cydrowniczej.

wp-1463905263654.jpg

Dzięki uprzejmości Przemka z Piwo i Cydr dostałem zaproszenie na degustację cydrów w czasie której mogłem ocenić produkty z oferty Uncle and Nephew oraz kilka cydrów które do ich oferty dopiero wejdą. Dodatkowo dzięki uprzejmości Ewy i Borisa z BelgianBeer.pl mieliśmy też okazję spróbować francuskich cydrów z browaru i cydrowni Gérard Maeyaert które również niedługo pojawią się w ich ofercie.

wp-1463905343380.jpg

Owocowa Manufaktura Cydr z Gór Orlickich 4.5%  – pierwszy z degustowanych cydrów znajdujących się w ofercie Wujka i Bratanka. Niestety ten który degustowaliśmy miał strasznie jajeczny, siarkowo aromat. Przy czym nie był to odrzucając sztynk niczym zgniłe jajo tylko bardziej aromat sałatki jajecznej. Nie mniej aromat nie zachęcał. Szkoda, bo za to smakowi niewiele można było zarzucić. Pół słodki, kojarzący się raczej z jabłkami deserowymi i kwaskowy na finiszu. Jak na niezobowiązujący napój do wypicia na orzeźwienie świetna sprawa.

wp-1463905328120.jpg

Cydr z Wielkopolski Z Domu Rembowskich – kolejny polski cydr autorski z oferty Wujka i Bratanka. Tym razem wytrawny. Zapakowany w przezroczystą butelkę w której widać wyraźny osad na dnie (moim zdaniem nie wygląda to najlepiej ale rozumiem że ma za zadanie pokazać jak bardzo naturalny jest to produkt). Aromat jabłkowy (a to ci niespodzianka 😛 ). W smaku mocno wytrawny – jak by powiedzieli Anglicy „dry to the bone„, średnio taninowy z kwaśny octowym finiszem. Mi wydawał się nieco pusty, ale o dziwo bardzo posmakował moim znajomym lubującym się raczej w cydrach słodkich.

wp-1463905316277.jpg

Oliver’s Cider & Perry Shezam – jedna z zapowiadanych przez Uncle and Naphew nowości a jednocześnie nie tylko moim zdaniem najlepszy cydr degustacji. Archetyp brytyjskiego cydru. Wielowymiarowy. W aromacie jabłkowy ale z zauważalną kwaśnością i nutami funky. W smaku na pierwszym planie funk który szybko ustępuje miejsca melanoidynom powstałym przez macerowanie moszczu przed fermentacją wspartym przez resztkową słodycz. Te z kolei przechodzą w przyjemną goryczkę tanin i lekko octowy finisz. Jak widać jest tu wszystko czego można oczekiwać po brytyjskim cydrze – zakochałem się od pierwszego łyku.

wp-1463905307472.jpg

Oliver’s Cider & Perry At the Hop #3  – kolejny cydr którego mogliśmy spróbować przedpremierowo i kolejny od Oliver’s Cider. Tym razem jest to cydr chmielony Cascadem. Brzmi ciekawie. Niestety okazało się że oczekiwania beergeeka i hopheada są tu za duże by brytyjski cydr mógł im sprostać. W pierwszym nosie faktycznie da się wyczuć trochę chmielowych nut cytrusowych, jednak szybko przechodzą one w coś przywodzącego na myśl koperek. Może być to wynik wymieszania się aromatu chmielowego oraz nut funkowych i taninowych. W smaku chmiel objawia się tylko poprzez niezbyt wysoką i leciutko zalegającą goryczkę pojawiającą się na finiszu. Sam cydr jest znów raczej pół słodki, dziki acz mniej niż poprzedni i posiadający octowy finisz. Niezły. Jako ciekawostka na pewno warty spróbowania, ale ustępujący poprzednikowi i nie będący jeszcze tym czego oczekuję po cydrze chmielonym.

wp-1463905296310.jpg

Smykan Cuvee Garage – cydr który miałem okazję pić już na WFP i który wtedy zrobił na mnie super wrażenie. Jeśli chodzi o polskie cydry to na pewno się wybija. Zawiera zarówno dzikie nuty jak i całkiem mocną taniczność, jednak pity po kultowym cydrze brytyjskim sprawia wrażenie płaskiego i trochę nieułożonego. Zapewne odwrotna kolejność degustowania znacznie poprawiła by jego odbiór.

wp-1463905284836.jpg

Sidra Mayador – hiszpański cydr musujący z Asturii. Cydrów hiszpańskich miałem już okazję próbować w czasie degustacji przeprowadzonej przez Przemka na jednej z edycji WFP. I tak jak wtedy tak i dziś stwierdzam że to nie moja bajka ze względu na antypatię jaką darzę czysty ocet. Cydr ma mocny pikantny, siarkowo-octowy aromat. W smaku jednoczesna wysoka słodycz i duża ilość octu sprawiają że przywodzi na myśl ocet balsamiczny. Wysycenie oczywiście wysokie co wzmaga odczucie pikantności.

wp-1463905274863.jpg

Sidra Zapiain – klasyczna hiszpańska sidra z Kraju Basków. Jeśli musującą sidrę z Asturii jestem w stanie jeszcze jakoś wypić tak do tego napitku raczej się nie przekonam. Aromat octowo-pikantny – wręcz świdrujący w nosie. Nasycenia zgodnie z tradycją zwyczajnie brak (cydry te nalewa się z wysoka żeby wytworzyć jakąkolwiek pianę i je natlenić). W smaku ocet jabłkowy i jak dla mnie nic poza tym. Kwaśne jak diabli. Jednak mimo wszystko znajduje to swoich zwolenników. Na pewno warto spróbować by wyrobić sobie opinię. Przemek mówi że za którąś degustowaną butelką każdy jest w stanie docenić i pokochać ten napój – ja jednak nie za bardzo jestem skłonny dać temu wiarę.

wp-1463905251098.jpg

Gérard Maeyaert Lucette – po hiszpańskich kwasiurach przyszła pora na francuskie cydry słodkie. Pierwszym z nich był półsłodki cydr Lucette do którego dedykowane są specjalne „szklanki” wyglądające jak kolby laboratoryjne. Producent poleca wrzucić do nich lód, zalać cydrem i sączyć przez słomkę. Jako sensorycy ale też osoby ciekawe nowych doznań postanowiliśmy wypróbować zarówno ten sposób jak i spokojnie ocenić cydr pity w wyższej temperaturze z normalnego szkła. Pierwszą wyraźną nutą jaka jest wyczuwalna w aromacie są rodzynki. Są one na tyle wyraźne że aż rzuciliśmy okiem na skład. Cydr jednak został wyprodukowany w 100% z soku jabłkowego zatem aromat rodzynek musi pochodzić od reakcji Maillarda – co jest o tyle ciekawe że mimo tak wyraźnej rodzynkowości nie zawiera on żadnych innych mniej przyjemnych aromatów typowych dla utlenionego i poddanego działaniu temperatury soku. Jeśli chodzi o smak to jest on analogiczny z aromatem – rodzynki i jabłka. Faktycznie pity z lodem przez słomkę dalej pozostaje bardzo wyraźny w smaku i aromacie oraz idealnie gasi pragnienie i orzeźwia. Szykuje się hit tego lata.

wp-1463905236668.jpg

Gérard Maeyaert Cidre Bouché 100% Pur Jus Doux – ten cydr jest już w pełni słodki. Tutaj też dominują melanoidyny jednak nie tak ekstremalne. Aromat jak i smak przywodzą na myśl szarlotkę. Fajny ale dla mnie zdecydowanie zbyt deserowy.

wp-1463905215770.jpg

Gérard Maeyaert Poiré – tym razem jest to perry czyli gruszecznik. Również pełno słodki. Bardzo ciekawy smak przywodzący na myśl gruszki w occie. Najdziwniejszy jest w nim mineralny finisz – kojarzący się z rozpuszczalnym wapnem w tabletkach o smaku owocowym. Ciężko mi się do niego jakoś odnieść bo autorskich perry właściwie nie piłem. Jest to na pewno napój ciekawy, smaczny i intrygujący ze względu na tą mineralność.

wp-1463905207426.jpg

Cydr Ignaców Czarny Ignac 2015 – Już po degustacji nie mogłem sobie odmówić skosztowania jeszcze najnowszego Czarnego Ignaca – jest to cydr który jest perłą u korony Cydrowni w Ignacowie i jedną z ikon polskiego cydrownictwa autorskiego. Twórca co roku zmienia trochę recepturę dążąc do stworzenia idealnej mieszanki soku na cydr z polskich jabłek. Niestety tutaj kolejność degustacji też ujęła sporo temu napojowi. Po pierwsze cydr wytrawny po cydrach super słodkich musiał być odebrany gorzej, po drugie po genialnych cydrach z Oliver’s Cider już mało co mogło zachwycić. Jaki jest najnowszy Czarny Ignac? Wytrawny i mocno taninowy, do tego fajnie zbalansowany. I tyle mogę powiedzieć na tę chwilę. Na pewno kiedyś do niego jeszcze wrócę żeby ocenić bardziej obiektywnie.

Podsumowując imprezę – piknik po mimo swej kameralności wypadł bardzo fajnie, a w szczytowym momencie ciężko było znaleźć miejsce siedzące. Dla tego liczę że z biegiem lat będzie się rozrastał tak jak i polska scena cydrownicza. Wykłady były interesujące i wiele osób (nawet takich które pojawiły się z przypadku) ich słuchało. Miejsce okazało się świetne na taką imprezę. Była piękna pogoda, a bulwary tętniły życiem, dzięki czemu wiele osób spacerujących po nich wpadało na piknik zobaczyć co się dzieje. Potem takie osoby zasiadały zazwyczaj przy stolikach zachwalając smak zakupionego cydru.

wp-1463906148569.jpg

Bardzo fajnie że na bulwarach zaczynają pojawiać się takie imprezy i powstawać knajpy oferujące piwo rzemieślnicze i dobre jedzenie. Oprócz gospodarza tej imprezy i licznych knajpek w których dostaniemy kraft w butelkach, szwendając się po bulwarach minąłem jeszcze Wolne Chwile/KiK Saison przygotowujące się do otwarcia, otwarte pod koniec zeszłego sezonu Puzzle serwujące na 4 kranach jakieś bardziej przystępne krafty, a gdzieś w oddali majaczyło mi jeszcze Wynurzenie czyli barka z Pintą i ZygZak który niedługo ma też rozpocząć sezon wraz z 4 nalewakami. Także ten sezon letni nad Wisłą zapowiada się o wiele ciekawiej niż poprzednie w których królowało picie Grolsha na brudnym piasku pod mostem Poniatowskiego.

3 uwagi do wpisu “Cydr Machina. Cydrowy piknik nad Wisłą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s